Nowy ochłap w naszej flocie

Widzisz archiwalną wersję tematu "Nowy ochłap w naszej flocie" z forum pl.misc.militaria


Strona 1 z 31, 2, 3

baz - 27 Cze 2002, 14:17

http://grom.mw.mil.pl/public/czer02_nowyokret.html

W piątek, 28 czerwca, o godzinie 09:30 czasu lokalnego, w Bazie Marynarki
Wojennej USA w San Diego podniesiona zostanie polska bandera wojenna na
fregacie rakietowej typu Oliver Hazard Perry. Okręt jest darem Rządu USA dla
polskich sił morskich. Jednostka otrzyma numer burtowy 273 i od tego dnia
wejdzie w skład sił uderzeniowych 3 Flotylli Okrętów w Gdyni.

Ponad stuosobowa załoga fregaty szkoliła się w Stanach Zjednoczonych od
dwóch miesięcy. 28 czerwca polska załoga stanie na pokładzie okrętu USS
WADSWORTH, który z chwilą podniesienia biało-czerwonej bandery będzie
eksterytorialnym fragmentem naszego państwa. Dowdzenie okrętem obejmie kmdr
ppor. Krzysztof Maćkowiak. Podczas ceremonii przekazania fregaty oraz
pierwszego podniesienia polskiej bandery na okręcie polskie siły morskie
reprezentować będzie kontradmirał Zbigniew Popek - szef logistyski MW oraz
dowódca 3 Flotylli Okrętów w Gdyni kontradmirał Maciej Węglewski; ze strony
amerykańskiej udział wezmą przedstawiciele Dowództwa US Navy - admirał
Putnam (służył na USS WADSWORTH) oraz admirał Butler - zastępca dowódcy 3
Zespołu Desantowego US Navy.

Okręt zacumuje w Gdyni w połowie września.  Do tego czasu załoga zakończy
proces szkolenia, a służby techniczne przejmą wszystkie elementy okrętu od
Amerykanów. Uroczyste nadanie imienia i chrzest okrętu odbędzie się w
Gdyni - do tego czasu okręt nazywany będzie swoim numerem burtowym -"273".

Okręty klasy fregata stanowią trzon wszystkich współczesnych flot. W
opiniach marynarzy na całym świecie fregaty zyskały miano "koni roboczych" -
okrętów wykorzystywanych we wszystkich operacjach, na wszystkich akwenach
morskich i oceanicznych bez względu na porę roku i stan morza.

Fregaty typu "Oliver Hazard Perry" przeznaczone są do zapewnienia
bezpieczeństwa żeglugi na polskich obszarach morskich, szlakach
komunikacyjnych naszego państwa, ochrony transportowców oraz udziału w
operacjach pokojowych i antyterrorystycznych na morzu.

 Jednostki Oliver Hazard Perry skutecznie przeciwdziałają atakom okrętów
podwodnych, zwalczają cele nawodne w odległości  pozahoryzontalnej (ponad
100 kilometrów), a cele powietrzne w odległości około 70 kilometrów. Du ża
autonomiczność tego typu okrętów pozwala na ich wykorzystanie z dala od
macierzystych baz.

Jednostki typu Oliver Hazard Perry są w pełni kompatybilne z okrętami państw
NATO. Konstruowane były w taki sposób, aby mogły być sukcesywnie wzbogacane
o najnowszy sprzęt łączności, dowodzenia, kierowania ogniem i uzbrojenia. Są
podstawowym okrętem klasy fregata w US NAVY, a także w Hiszpanii, Turcji,
Australii, a nawet w Egipcie i Tajwanie.

Mic - 27 Cze 2002, 15:31


http://grom.mw.mil.pl/public/czer02_nowyokret.html

W piątek, 28 czerwca, o godzinie 09:30 czasu lokalnego, w Bazie
Marynarki
[...]


Podobno mają na nim przypłynąć te śmieszne śmigłowce co mieszczą się w
równie śmiesznych hangarach. :-D

Stefan Siudalski - 27 Cze 2002, 16:08

a gdzie ten ochłap?
SJS

Ein - 27 Cze 2002, 16:16



| http://grom.mw.mil.pl/public/czer02_nowyokret.html

| W piątek, 28 czerwca, o godzinie 09:30 czasu lokalnego, w Bazie
Marynarki
| [...]

Podobno mają na nim przypłynąć te śmieszne śmigłowce co mieszczą się w
równie śmiesznych hangarach. :-D


no wobec zaposiadanej eskadry smigiel pop te "smieszne" smigla wraz z
okretami uzupelnia
nasze co by tu nie powiedziec skromne sily w tym zakresie. :P ale...

..hmm cholera opoznia sie budowa korwet! [2-3 lata poslizgu]... a wiec
jezeli nowy nabytek ma zzerac fundy na potrzebniejsze korwety / modernizacje
/ nowe okrety przeciw minowe [imho powinnismy na tym sie skupic bo to jednak
nie takie drogie jak wielozadaniowe jednostki bojowe a przeca bardzo
potrzebne sojuszowi] to kuna bezsensu.

ein

:-=wojo=--: - 27 Cze 2002, 16:52



| http://grom.mw.mil.pl/public/czer02_nowyokret.html

| W piątek, 28 czerwca, o godzinie 09:30 czasu lokalnego, w Bazie
Marynarki
| [...]

Podobno mają na nim przypłynąć te śmieszne śmigłowce co mieszczą się w
równie śmiesznych hangarach. :-D

--


A co Sepa juz pogrzebali czy to tak narazie ?

Maciek \"Babcia\" Dobosz - 27 Cze 2002, 17:59

A jak się będzie zwał?

Zdrówko

AdAm - 27 Cze 2002, 18:14


A jak się będzie zwał?

Zdrówko

Maciek \"Babcia\" Dobosz - 27 Cze 2002, 18:28


Chyba "Kościuszko".


A mogło być tak pięknie. Jakaś taka "Błyskawica" albo "Burza". Że o
"Gromie" czy "Wichrze" nie wspomnę. Albo taki chociaż "Gryf".....

Ale to tylko pewnie laikom może się marzyć...

Zdrówko

Grandson - 27 Cze 2002, 19:06

[This followup was posted to pl.misc.militaria and a copy was sent to
the cited author.]

A co Sepa juz pogrzebali czy to tak narazie ?


na razie.. tzn. nie oplaca sie chyba uruchamiac programu konstrukcyjnego
dla paru korwet, a nasi sasiedzi-potencjalni klienci nie naleza do poteg
morskich.

Grandson - 27 Cze 2002, 19:07

[This followup was posted to pl.misc.militaria and a copy was sent to
the cited author.]

..hmm cholera opoznia sie budowa korwet! [2-3 lata poslizgu]... a wiec
jezeli nowy nabytek ma zzerac fundy na potrzebniejsze korwety / modernizacje
/ nowe okrety przeciw minowe [imho powinnismy na tym sie skupic bo to jednak
nie takie drogie jak wielozadaniowe jednostki bojowe a przeca bardzo
potrzebne sojuszowi] to kuna bezsensu.


widocznie nie tak bez sensu, przeciez brac nie musimy

z tego co pamietam, to marynarka i wojska ladowe maja byc trzonem
polskiego kontyngentu w nato, a nie lotnictwo. jak widac, 2 fregaty,
pare OP, do tego ponad 100 leopardow i 0 samolotow - na razie polityka
jest realizowana.
tak miedzy nami - bardzo mi sie podoba dozbrajanie marynarki - cichcem
wyrasta na powazna sile na baltyku.

MiDer - 27 Cze 2002, 19:07


| Chyba "Kościuszko".

A mogło być tak pięknie. Jakaś taka "Błyskawica" albo "Burza". Że o
"Gromie" czy "Wichrze" nie wspomnę. Albo taki chociaż "Gryf".....


Ciesz sie, ze nie "Kosciasko", lub podobnie ;-)

Pozdrowienia
MiDer

Mic - 28 Cze 2002, 00:43


no wobec zaposiadanej eskadry smigiel pop te "smieszne" smigla wraz z
okretami uzupelnia
nasze co by tu nie powiedziec skromne sily w tym zakresie. :P ale...


O tak! I co ważne będziemy jedynymi użytkownikami tych wiropłatów w
Sojuszu.
Domyślasz się chyba, że jedynymi nie dlatego, że tylko nas na nie stać na
tę ultra nowoczesną technologię. :-P

..hmm cholera opoznia sie budowa korwet! [2-3 lata poslizgu]... a wiec
jezeli nowy nabytek ma zzerac fundy na potrzebniejsze korwety /
modernizacje
/ nowe okrety przeciw minowe [imho powinnismy na tym sie skupic bo to
jednak
nie takie drogie jak wielozadaniowe jednostki bojowe a przeca bardzo
potrzebne sojuszowi] to kuna bezsensu.


Czy sugerujesz, że stan techniczny ochłapów może spowodować uszczuplenie
funduszu remontowego MW? :-P

Paweł Guła \(Los\) - 28 Cze 2002, 03:08

| Podobno mają na nim przypłynąć te śmieszne śmigłowce co mieszczą się w
| równie śmiesznych hangarach. :-D


o jaki smiglowiec tu chodzi???????

pozdr.
Losiu

Michal Grodecki - 28 Cze 2002, 03:41



| Chyba "Kościuszko".

A mogło być tak pięknie. Jakaś taka "Błyskawica" albo "Burza". Że o
"Gromie" czy "Wichrze" nie wspomnę. Albo taki chociaż "Gryf".....

Ale to tylko pewnie laikom może się marzyć...


Rany boskie, tylko nie nazywajcie OHP po ktoryms z naszych niszczycieli!
"Gryf" to juz predzej...

Michal

jonasz - 28 Cze 2002, 05:10

A mogło być tak pięknie. Jakaś taka "Błyskawica" albo "Burza". Że o
"Gromie" czy "Wichrze" nie wspomnę. Albo taki chociaż "Gryf".....


"Blyskawica", to okret-muzeum MW, "Grom:, to:
http://kilo.zimw.gdynia.pl/orkan.html
"Gryf", to:
http://kilo.zimw.gdynia.pl/wodnik.html

Ale to tylko pewnie laikom może się marzyć...


no wlasnie ;)

"smieszny smiglowiec, to:
SH-2 Seasprite http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ac/sh-2.htm
raczej taki smieszny nie jest, a w Europie nie byl uzywany, bo jest/bylo na
naszym kontynencie duzo smiglowcow tej klasy. Nowa Zelandia jeszcze ich uzywa ;)
"Sep" jest docelowo dla korwet. pomysl zrodzil sie niedawno i jedynym "gotowym"
elementem tego smiglowca jest makieta skladanego wirnika, no moze nie jedynym,
bo czesc wyposazenia zmodernizowanych Mi-14 PL ma byc zaimplementowana
do "Sepa", ale to jeszcze piesn przyszlosci
pzdr
j

Ein - 28 Cze 2002, 05:26



| no wobec zaposiadanej eskadry smigiel pop te "smieszne" smigla wraz z
| okretami uzupelnia
| nasze co by tu nie powiedziec skromne sily w tym zakresie. :P ale...

O tak! I co ważne będziemy jedynymi użytkownikami tych wiropłatów w
Sojuszu.
Domyślasz się chyba, że jedynymi nie dlatego, że tylko nas na nie stać na
tę ultra nowoczesną technologię. :-P


czyli lepiej zeby hangary byly puste? dostajemy je darmo, na nowe nas nie
stac, sep jest
wirtualnym jak na razie projektem to samo bojowa bryza [mam nadzieje ze
marwoj dopnie
jak zwykle swego!]. hmmm ciekawe....

Czy sugerujesz, że stan techniczny ochłapów może spowodować uszczuplenie
funduszu remontowego MW? :-P


czesci, amunicja no jasne ze to kosztuje! a pytanie jest.. czy beda na to w
skromnym budzecie pieniadze?
z drugiej strony jezeli mamy byc JAKIMS sojusznikiem a poland to jednak te
38 mln luda to hmmm....
jezeli trzeba bedzie cos dorzucic do wspolnego koszyka to para okretow
eskortowych, jakis op, okrety
wsparcia plus sily a-minowe nie sa chyba najgorszym rozwiazaniem [i w sumie
najtanszym! porownaj budzety
poszczegolnych wojsk... marynarka efektywnie wydaje swoje srodki i jest
najbardziej wartosciowym komponentem
sil jakimi dysponujemy..amen :D]

ein

Ein - 28 Cze 2002, 05:29

| Podobno mają na nim przypłynąć te śmieszne śmigłowce co mieszczą się w
| równie śmiesznych hangarach. :-D

o jaki smiglowiec tu chodzi???????


 kaman sh-2 seasprite

Grandson - 28 Cze 2002, 05:32

[This followup was posted to pl.misc.militaria and a copy was sent to
the cited author.]

| Podobno mają na nim przypłynąć te śmieszne śmigłowce co mieszczą się w
| równie śmiesznych hangarach. :-D

o jaki smiglowiec tu chodzi???????


Kaman seasprite

Mic - 28 Cze 2002, 10:55


czyli lepiej zeby hangary byly puste? dostajemy je darmo, na nowe nas
nie
stac, sep jest
wirtualnym jak na razie projektem to samo bojowa bryza [mam nadzieje ze
marwoj dopnie
jak zwykle swego!]. hmmm ciekawe....


Ciekawe... Owszem. Posiadanie jedynie czterech maszyn tego samego typu
zawsze jest ciekawe.
Oczywiście, że bez śmigłowców ochłapy tracą na wartości bojowej. Tylko
żałuję, że nie dało się czegoś wykombinować na podstawie naszych
konstrukcji.
W czasach gdy na świecie dąży się do unifikacji sprzętu, my co raz
bardziej się rozdrabniamy.

czesci, amunicja no jasne ze to kosztuje! a pytanie jest.. czy beda na
to w
skromnym budzecie pieniadze?
z drugiej strony jezeli mamy byc JAKIMS sojusznikiem a poland to jednak
te
38 mln luda to hmmm....
jezeli trzeba bedzie cos dorzucic do wspolnego koszyka to para okretow
eskortowych, jakis op, okrety
wsparcia plus sily a-minowe nie sa chyba najgorszym rozwiazaniem [i w
sumie
najtanszym! porownaj budzety
poszczegolnych wojsk... marynarka efektywnie wydaje swoje srodki i jest
najbardziej wartosciowym komponentem
sil jakimi dysponujemy..amen :D]


Święte słowa. Ale w pytaniu chodziło mi raczej o koszt doprowadzenia do
stanu takiego, że można te okręty wrzucić do tego 'koszyka'.
Jeszcze rok temu byłem wielkim zwolennikiem ochłapów i nawet na tej grupie
ich broniłem.
Teraz mam trochę inne spojrzenie na tę sprawę.

GreGG - 29 Cze 2002, 18:19

http://grom.mw.mil.pl/public/czer02_nowyokret.html

W piątek, 28 czerwca, o godzinie 09:30 czasu lokalnego, w Bazie
Marynarki
Wojennej USA w San Diego podniesiona zostanie polska


Czyżby Thaddeus Kosciusko???

GreGG

gR - 30 Cze 2002, 07:13

| Podobno mają na nim przypłynąć te śmieszne śmigłowce co mieszczą się w
| równie śmiesznych hangarach. :-D

o jaki smiglowiec tu chodzi???????


http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ac/sh-2.htm

kjuba - 2 Lip 2002, 02:24

http://grom.mw.mil.pl/public/czer02_nowyokret.html

W piątek, 28 czerwca, o godzinie 09:30 czasu lokalnego, w Bazie Marynarki
Wojennej USA w San Diego podniesiona zostanie polska bandera wojenna na
fregacie rakietowej typu Oliver Hazard Perry. Okręt jest darem Rządu USA
dla
polskich sił morskich. Jednostka otrzyma numer burtowy 273 i od tego dnia
wejdzie w skład sił uderzeniowych 3 Flotylli Okrętów w Gdyni.


A ja się cieszę, że w skład naszej floty weszła nowa jednostka. Podczas gdy
lotnictwo i ladowcy grzęzną coraz bardziej. Przynajmniej PMW nie drepcze w
miejscu. Tak trzymać!!!
adios
kjuba

jonasz - 2 Lip 2002, 03:16

A ja się cieszę, że w skład naszej floty weszła nowa jednostka. Podczas gdy
lotnictwo i ladowcy grzęzną coraz bardziej. Przynajmniej PMW nie drepcze w
miejscu. Tak trzymać!!!


co za pesymizm...
przeciez juz w przyszlym roku przyturlaja sie leosie, a za dwa latka przyleca
(?) migi ;)
pzdr
j

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 03:42


A ja się cieszę, że w skład naszej floty weszła nowa jednostka. Podczas gdy


zwroce uwage na slowo "nowa", nie calkiem na miejscu.

lotnictwo i ladowcy grzęzną coraz bardziej. Przynajmniej PMW nie drepcze w
miejscu. Tak trzymać!!!


Coz. Projekt korwety lezy. Sily morskie mar-woju tez stoja w
miejscu. Baterie brzegowe itede. A sa to rzeczy bardziej krajowi
potrzebne.

Owszem, fregaty sie przydadza "do dzialan w ramach NATO". Z tym, ze gdyby
te korwety w koncu budowali, to nasi by mieli robote i byc moze cos na
eksport by powstalo.

Fregaty maja zastapic "Warszawe". Z tym, ze kiedy w latach 70-tych
ostatecznie padl pomysl stworzenia flotylli niszczycieli, to nikt nie wie,
po co komu i do czego ta Warszawa byla. Od kiedy padl Uklad Warszawski, to
juz  w ogole.

Przynajmniej te kobbeny sa. Ciekawe, jakie beda wnioski po roku
eksploatacji :)

jonasz - 2 Lip 2002, 04:36

Coz. Projekt korwety lezy. Sily morskie mar-woju tez stoja w
miejscu. Baterie brzegowe itede. A sa to rzeczy bardziej krajowi
potrzebne.


pierwszy Gawron sie buduje (opozni sie troche przez Kobbeny), wiec nie stoi. co
masz namysli piszac "Sily morskie mar-woju" ?
baterie brzegowe ? jakie ? moze helska ?

Fregaty maja zastapic "Warszawe". Z tym, ze kiedy w latach 70-tych
ostatecznie padl pomysl stworzenia flotylli niszczycieli, to nikt nie wie,
po co komu i do czego ta Warszawa byla. Od kiedy padl Uklad Warszawski, to
juz  w ogole.


jak to po co ? byla/jest okretem flagowym MW ;)
pzdr
j

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 05:09


| Coz. Projekt korwety lezy. Sily morskie mar-woju tez stoja w
| miejscu. Baterie brzegowe itede. A sa to rzeczy bardziej krajowi
| potrzebne.
pierwszy Gawron sie buduje (opozni sie troche przez Kobbeny), wiec nie stoi. co
masz namysli piszac "Sily morskie mar-woju" ?


no poza fregatami to wycofuje sie Warszawe (komu potrzebna, to inna
sprawa) i Osy. Jezeli chodzi o rakiety, to jestesmy do tylu, bo osiem
rakiet w Osach zamieniono na 4 rakiety w Pulaskim... no, Harpoony jakby
nowoczesniejsze, ale Osy moga stacjonowac w Kolobrzegu, a Pulaski nie
bardzo.

Korwety opozniaja sie przy kazdej okazji. Z braku pieniedzy, ktore sa
przesuwane m.in. na Kobeny.

baterie brzegowe ? jakie ? moze helska ?


zadne, w tym sek.

| Fregaty maja zastapic "Warszawe". Z tym, ze kiedy w latach 70-tych
| ostatecznie padl pomysl stworzenia flotylli niszczycieli, to nikt nie wie,
| po co komu i do czego ta Warszawa byla. Od kiedy padl Uklad Warszawski, to
| juz  w ogole.
jak to po co ? byla/jest okretem flagowym MW ;)


To moze odkupmy jeden pancernik, co to sie w planie reaktywacji USA nie
miesci? Ladne sa... a jak Lukasik bedzie dumnie wygladal, jak sam
Yamamoto :))))

A teraz beda dwa okrety flagowe. Tez nie wiadomo, do czego potrzebne.

jonasz - 2 Lip 2002, 05:40

no poza fregatami to wycofuje sie Warszawe (komu potrzebna, to inna
sprawa) i Osy. Jezeli chodzi o rakiety, to jestesmy do tylu, bo osiem
rakiet w Osach zamieniono na 4 rakiety w Pulaskim... no, Harpoony jakby
nowoczesniejsze, ale Osy moga stacjonowac w Kolobrzegu, a Pulaski nie
bardzo.


ale leca juz rbsy, wiec moze nie bedzie tak zle

| baterie brzegowe ? jakie ? moze helska ?

zadne, w tym sek.


artylerii chyba nie planuja, ale maja byc rbsy

A teraz beda dwa okrety flagowe. Tez nie wiadomo, do czego potrzebne.


no nieee ;))) warszawa jest juz do wziecia za 40 mln $
pzdr
j

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 05:58


| no poza fregatami to wycofuje sie Warszawe (komu potrzebna, to inna
| sprawa) i Osy. Jezeli chodzi o rakiety, to jestesmy do tylu, bo osiem
| rakiet w Osach zamieniono na 4 rakiety w Pulaskim... no, Harpoony jakby
| nowoczesniejsze, ale Osy moga stacjonowac w Kolobrzegu, a Pulaski nie
| bardzo.
ale leca juz rbsy, wiec moze nie bedzie tak zle


no niby tak, ale dwa lata opoznienia... Pomijam fakt, ze kutro-korwety sie
kurcza, a te sa przydatniejsze "jakby co". Moze nie dla NATO, ale...

| baterie brzegowe ? jakie ? moze helska ?

| zadne, w tym sek.
artylerii chyba nie planuja, ale maja byc rbsy


no lufowej to na pewno i w ogole. W ogole jakos kwestia OT kuleje:
http://www.mw.mil.pl/przeglmor/body_przegpazdzier_01_art1.html

RBSy beda. Ale mialy byc zdaje sie wczesniej.

Pulaski tez ma minimalny zestaw harpoonow (4 sztuki w wyrzutniach, co nie
pozwala nawet sprawdzic, czy system dziala, bo trzeba by nowe
zaladowac) itd.

W sumie nie bylbym taki optymistyczny w tym rozwoju mar-woja.

| A teraz beda dwa okrety flagowe. Tez nie wiadomo, do czego potrzebne.
no nieee ;))) warszawa jest juz do wziecia za 40 mln $


217 mln PLN zdaje sie :) Srednio wierze w to, ze ktos kupi wraka z
niesprawna polowa systemow inaczej, jak na zlom.

a ja sie zastanawialem nad kadlubem tralowca ;) Ponizej 100 tysiecy da sie
wziac. Chate bym se zrobil...

Heh, marzenia... bo ani kasy, a jakby kobieta o takim pomysle
uslyszala... zgroza.

Komarek - 2 Lip 2002, 06:16


Święte słowa. Ale w pytaniu chodziło mi raczej o koszt doprowadzenia do
stanu takiego, że można te okręty wrzucić do tego 'koszyka'.
Jeszcze rok temu byłem wielkim zwolennikiem ochłapów i nawet na tej grupie
ich broniłem.
Teraz mam trochę inne spojrzenie na tę sprawę.


A jednak fregatę wyremontowano, przynajmniej na tyle że mogła
wziąć udział w Baltopsie - admirał dotrzymał obietnicy...

pozdrawiam

jonasz - 2 Lip 2002, 06:40

Pulaski tez ma minimalny zestaw harpoonow (4 sztuki w wyrzutniach, co nie
pozwala nawet sprawdzic, czy system dziala, bo trzeba by nowe
zaladowac) itd.


ciekawe, czy wysla Pulaskie do stoczni...
jak jakies poludniowe amerykance (wylecialo mi z glowy, a nie mam zrodelka ze
soba) brali wloskie Lupo, to przez dwa lata stalo w stoczni i bylo poddawane
GRUNTOWNEJ  modernizacji...

a ja sie zastanawialem nad kadlubem tralowca ;) Ponizej 100 tysiecy da sie
wziac. Chate bym se zrobil...


i co ? przerobka na jachcik motorowy z basenem ? ;)))
wpraszam sie na pierwszy rejs (moze byc po Baltyku ;)))
pzdr
j

Komarek - 2 Lip 2002, 06:50


no poza fregatami to wycofuje sie Warszawe (komu potrzebna, to inna
sprawa) i Osy. Jezeli chodzi o rakiety, to jestesmy do tylu, bo osiem
rakiet w Osach zamieniono na 4 rakiety w Pulaskim... no, Harpoony jakby
nowoczesniejsze, ale Osy moga stacjonowac w Kolobrzegu, a Pulaski nie
bardzo.


Można na to spojrzeć z innej strony - Osy MUSZĄ korzystać z portu
w Kołobrzegu (lub innej prowizorycznej przystani), fregata zaś
całymi tygodniami może przebywać zdala od portu.

pozdrawiam

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 06:52


| Pulaski tez ma minimalny zestaw harpoonow (4 sztuki w wyrzutniach, co nie
| pozwala nawet sprawdzic, czy system dziala, bo trzeba by nowe
| zaladowac) itd.
ciekawe, czy wysla Pulaskie do stoczni...
jak jakies poludniowe amerykance (wylecialo mi z glowy, a nie mam zrodelka ze
soba) brali wloskie Lupo, to przez dwa lata stalo w stoczni i bylo poddawane
GRUNTOWNEJ  modernizacji...


hm, a za co maja wyslac? Unosi sie na wodzie, to jest ok :) Poza tym
zasadniczo wszystko na Pulaskim jest bardziej nowoczesne, niz to, co mamy
na stanie, to pewien plus, ze sie marynarze nieco z nowsza technika
zapoznaja. Przy czym zapoznawac sie moga na jednym, nie musza na dwoch. No
i napisy sa po angielsku, a nie po rosyjsku :)

| a ja sie zastanawialem nad kadlubem tralowca ;) Ponizej 100 tysiecy da sie
| wziac. Chate bym se zrobil...
i co ? przerobka na jachcik motorowy z basenem ? ;)))


eee, kadlub to kadlub, a nie silnik. Silnik, jezeli jest, to pewnie i tak
nie przejdzie przegladu. A po drobnej przebudowie to miejsca na takim
okreciuku jest masa, poza tym jak Ci sie znudza sasiedzi, to zamawiasz
holownik i plyniesz poznac nowych :)

wpraszam sie na pierwszy rejs (moze byc po Baltyku ;)))


:)

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 07:13



| no poza fregatami to wycofuje sie Warszawe (komu potrzebna, to inna
| sprawa) i Osy. Jezeli chodzi o rakiety, to jestesmy do tylu, bo osiem
| rakiet w Osach zamieniono na 4 rakiety w Pulaskim... no, Harpoony jakby
| nowoczesniejsze, ale Osy moga stacjonowac w Kolobrzegu, a Pulaski nie
| bardzo.

Można na to spojrzeć z innej strony - Osy MUSZĄ korzystać z portu
w Kołobrzegu (lub innej prowizorycznej przystani), fregata zaś
całymi tygodniami może przebywać zdala od portu.


no, calymi dwoma tygodniami, bo tyle chyba wynosi autonomicznosc. Przy
czym w warunkach wojny przezywalnosc takiej fregaty na Baltyku jest
stosunkowo watpliwa (duze to i latwe do namierzenia, a jako samotna sila -
i do zniszczenia), a sila uderzeniowa... 4 rakiety to stosunkowo niewiele,
poza tym zastepowac Osy fregatami to taktyka nieco rozrzutna. 2 fregaty
moga stanowic sile bojowa (hm, z tym, ze 2 fregaty ZOP?), 4 fregaty tym
bardziej (4 fregaty ZOP???), ale pozostaje kwestia kosztow - i to
niekoniecznie kosztow zakupu, a kosztow eksploatacji.

Baltyk jest malym morzem i przebywanie tygodniami z dala od
portu: czytaj: z dala od obrony p-lot: nie jest gwarancja przezycia.

Dla Pulaskiego pozostaja Ustka, Gdynia, Hel i Swinoujscie. Czyli
nieduzo. Kolobrzeg juz jest maly, choc na upartego okret tam
wlezie. Darlowo, Kamien Pomorski, Wladyslawowo i inne przystanie
nie-wojenne, ale mozliwe do zastosowania odpadaja.

Zalezy tez, kogo sie na nieprzyjaciela wskazuje. Jezeli Rosja, to glownym
zagrozeniem moze byc Kaliningrad i zgromadzone tam sily desantowe, a na to
jedna fregata to malo. NATO i Szwecje chyba mozna wykluczyc, Litwe, Lotwe
i Estonie tez. Wiec jak na Rosje, to lotnictwo uderzeniowe, mysliwskie i
nosiciele rakiet. No i ZOP, ale w tym przypadku niby jakich linii
komunikacyjnych bronic przed OP, kiedy i w czasie pokoju handel morski
ledwo dyszy?

Tak sobie gdybam.

sokol - 2 Lip 2002, 07:19


Dla Pulaskiego pozostaja Ustka, Gdynia, Hel i Swinoujscie. Czyli
nieduzo. Kolobrzeg juz jest maly <ciach


Tu bym sie nie zgodzil - mysle ze to Kolobrzeg ma wiekszy port niz Ustka
- w Kolobrzegu bywam sporadycznie, ale w Ustce czesto i nie widze tu za
bardzo OHAPA  - tzn. na moje oko to by sie nie zmiescil.

Pozdr
sokol
________________________________________________
             Wojciech Sokolowski

      http://www.tu.koszalin.pl/~sokol/
      Technical University of Koszalin
________________________________________________

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 07:34


| Dla Pulaskiego pozostaja Ustka, Gdynia, Hel i Swinoujscie. Czyli
| nieduzo. Kolobrzeg juz jest maly <ciach

Tu bym sie nie zgodzil - mysle ze to Kolobrzeg ma wiekszy port niz Ustka
- w Kolobrzegu bywam sporadycznie, ale w Ustce czesto i nie widze tu za
bardzo OHAPA  - tzn. na moje oko to by sie nie zmiescil.


Ustka ma jakby inne wejscie, o ktore w Kolobrzegu ohap moglby sobie burty
podrapac ;) Tam sie trudno jachtem zmiescic. Male statki wchodza z
najwieksza ostroznoscia i przy niektorych warunkach pogodowych (hm, bomby
leca na glowe, a tu trzeba koczowac pod portem, bo osemka z westu
dmuchnela...).

Falochron w Kolobrzegu jest obecnie przebudowywany. To raczej potrwa.

sokol - 2 Lip 2002, 08:50


Ustka ma jakby inne wejscie, o ktore w Kolobrzegu ohap moglby sobie burty
podrapac ;) Tam sie trudno jachtem zmiescic. Male statki wchodza z
najwieksza ostroznoscia i przy niektorych warunkach pogodowych (hm, bomby
leca na glowe, a tu trzeba koczowac pod portem, bo osemka z westu
dmuchnela...).


No to z tym sie zgodze ze falochrony w Ustce sa ciut lepsze, ale
widzialem kiedys jak na troche wiekszej fali wchodzil do portu statek
wycieczkowy ZG - Opal, czy inny Szmaragd i tez myslalem ze przerysuje
sobie lakier o glowki mola.
A jeszcze mozna wrocic do niemieckich planow i dokonczyc molo zachodnie
w Ustce, troche inwestycji pomiedzy molami i bedzie mozna Iowa zawinac
do Ustki ;)

Pozdr
sokol
________________________________________________
             Wojciech Sokolowski

      http://www.tu.koszalin.pl/~sokol/
      Technical University of Koszalin
________________________________________________

Komarek - 2 Lip 2002, 08:51


no, calymi dwoma tygodniami, bo tyle chyba wynosi autonomicznosc.


Więcej (20 dni?), w dodatku okręt może być zaopatrywany na pełnym
morzu.  

Przy czym w warunkach wojny przezywalnosc takiej fregaty na Baltyku jest
stosunkowo watpliwa (duze to i latwe do namierzenia, a jako samotna sila -
i do zniszczenia)


mimo wszystko przeżywalność fregaty kl. Perry jest większa od
przeżywalności całej naszej flottylii Os, nie mówiąc już
o przydatności  

a sila uderzeniowa... 4 rakiety to stosunkowo niewiele,
poza tym zastepowac Osy fregatami to taktyka nieco rozrzutna. 2 fregaty
moga stanowic sile bojowa (hm, z tym, ze 2 fregaty ZOP?), 4 fregaty tym
bardziej (4 fregaty ZOP???), ale pozostaje kwestia kosztow - i to
niekoniecznie kosztow zakupu, a kosztow eksploatacji.


"mocarstwowe plany" zakładały pozyskanie 2 fregat i ich ścisłe
współdziałanie z nowymi korwetami. Koszty eksploatacji ktoś zapewne
policzył...

Baltyk jest malym morzem i przebywanie tygodniami z dala od
portu: czytaj: z dala od obrony p-lot: nie jest gwarancja przezycia.


ale można flotę wyprowadzić z portów w razie zaistnienia groźby
wybuchu wojny i trzymać ją na pełnym morzu przez jakiś czas, np
na zachodnim Bałtyku.  

Dla Pulaskiego pozostaja Ustka, Gdynia, Hel i Swinoujscie. Czyli
nieduzo. Kolobrzeg juz jest maly, choc na upartego okret tam
wlezie. Darlowo, Kamien Pomorski, Wladyslawowo i inne przystanie
nie-wojenne, ale mozliwe do zastosowania odpadaja.


Dla fregat wystarczy Gdynia i Świnoujście (najbezpieczniejszy port)
Nasze małe zbiornikowce zaopatrzeniowe mogą przecież korzystać
z Kołobrzegu, Ustki itp.

Zalezy tez, kogo sie na nieprzyjaciela wskazuje. Jezeli Rosja, to glownym
zagrozeniem moze byc Kaliningrad i zgromadzone tam sily desantowe, a na to
jedna fregata to malo. NATO i Szwecje chyba mozna wykluczyc, Litwe, Lotwe
i Estonie tez. Wiec jak na Rosje, to lotnictwo uderzeniowe, mysliwskie i
nosiciele rakiet. No i ZOP, ale w tym przypadku niby jakich linii
komunikacyjnych bronic przed OP, kiedy i w czasie pokoju handel morski
ledwo dyszy?


W razie wojny z Rosją w grę wchodzi port w Swinoujściu (Szczecinie)
OP nasza marynarka zapewne planuje poszukiwać i zwalczać na
całym południowym i środkowym Bałtyku.

pozdrawiam

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 08:55



| Ustka ma jakby inne wejscie, o ktore w Kolobrzegu ohap moglby sobie burty
| podrapac ;) Tam sie trudno jachtem zmiescic. Male statki wchodza z
| najwieksza ostroznoscia i przy niektorych warunkach pogodowych (hm, bomby
| leca na glowe, a tu trzeba koczowac pod portem, bo osemka z westu
| dmuchnela...).

No to z tym sie zgodze ze falochrony w Ustce sa ciut lepsze, ale
widzialem kiedys jak na troche wiekszej fali wchodzil do portu statek
wycieczkowy ZG - Opal, czy inny Szmaragd i tez myslalem ze przerysuje
sobie lakier o glowki mola.
A jeszcze mozna wrocic do niemieckich planow i dokonczyc molo zachodnie
w Ustce, troche inwestycji pomiedzy molami i bedzie mozna Iowa zawinac
do Ustki ;)


Jako zeglarz, niczego innego sobie nie zycze. Jako realista... heh,
predzej mi kaktus...

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 09:00


| Przy czym w warunkach wojny przezywalnosc takiej fregaty na Baltyku jest
| stosunkowo watpliwa (duze to i latwe do namierzenia, a jako samotna sila -
| i do zniszczenia)

mimo wszystko przeżywalność fregaty kl. Perry jest większa od
przeżywalności całej naszej flottylii Os, nie mówiąc już
o przydatności  


no, Osy to zabytek, ale czy latwiej zatopic jednego ohapa, czy 4 osy, to
juz bym sie zastanawial. Zakladajac, ze w miejsce os weszlyby inne okrety,
a w powietrzu bylyby samoloty z rbsami... to nie takie proste juz.

| a sila uderzeniowa... 4 rakiety to stosunkowo niewiele,
| poza tym zastepowac Osy fregatami to taktyka nieco rozrzutna. 2 fregaty
| moga stanowic sile bojowa (hm, z tym, ze 2 fregaty ZOP?), 4 fregaty tym
| bardziej (4 fregaty ZOP???), ale pozostaje kwestia kosztow - i to
| niekoniecznie kosztow zakupu, a kosztow eksploatacji.

"mocarstwowe plany" zakładały pozyskanie 2 fregat i ich ścisłe


No, dwie obiecalo nam USA, a kolejne dwie uzaleznilo od decyzji
kongresu. Polska, istotnie, jakis wiekszych staran o te kolejne dwie nie
podjela.

współdziałanie z nowymi korwetami. Koszty eksploatacji ktoś zapewne
policzył...


tylko zapomnial gdzies oglosic ;)

| Baltyk jest malym morzem i przebywanie tygodniami z dala od
| portu: czytaj: z dala od obrony p-lot: nie jest gwarancja przezycia.

ale można flotę wyprowadzić z portów w razie zaistnienia groźby
wybuchu wojny i trzymać ją na pełnym morzu przez jakiś czas, np
na zachodnim Bałtyku.  


jasne, nawet do Wielkiej Brytanii jak w 1939, tylko po co?

| Dla Pulaskiego pozostaja Ustka, Gdynia, Hel i Swinoujscie. Czyli
| nieduzo. Kolobrzeg juz jest maly, choc na upartego okret tam
| wlezie. Darlowo, Kamien Pomorski, Wladyslawowo i inne przystanie
| nie-wojenne, ale mozliwe do zastosowania odpadaja.

Dla fregat wystarczy Gdynia i Świnoujście (najbezpieczniejszy port)
Nasze małe zbiornikowce zaopatrzeniowe mogą przecież korzystać
z Kołobrzegu, Ustki itp.


Dwa porty odlegle od siebie i w dodatku bez portow schronienia w srodku to
troche malo, zeby zabezpieczyc operowanie okretow w obronie wybrzeza.

| Zalezy tez, kogo sie na nieprzyjaciela wskazuje. Jezeli Rosja, to glownym
| zagrozeniem moze byc Kaliningrad i zgromadzone tam sily desantowe, a na to
| jedna fregata to malo. NATO i Szwecje chyba mozna wykluczyc, Litwe, Lotwe
| i Estonie tez. Wiec jak na Rosje, to lotnictwo uderzeniowe, mysliwskie i
| nosiciele rakiet. No i ZOP, ale w tym przypadku niby jakich linii
| komunikacyjnych bronic przed OP, kiedy i w czasie pokoju handel morski
| ledwo dyszy?

W razie wojny z Rosją w grę wchodzi port w Swinoujściu (Szczecinie)
OP nasza marynarka zapewne planuje poszukiwać i zwalczać na
całym południowym i środkowym Bałtyku.


niby tak, tylko, ze wowczas mi ulice Wielkokacka, przy ktorej mieszkam,
przemianuja na jakas Krasnoflotska... wolalbym tego uniknac. A w
Kaliningradzie wojska jest sporo. Ja mam do Baltijska jachtem jakies 10
godzin, poduszkowiec bedzie tutaj w poltorej godziny. Ze Swinoujscia ohap
na pewno nie zdazy doplynac.

jonasz - 2 Lip 2002, 09:20

| mimo wszystko przeżywalność fregaty kl. Perry jest większa od
| przeżywalności całej naszej flottylii Os, nie mówiąc już
| o przydatności  


osy na zlom, a dla "robotniczych-chlopskich" rakietowych rbsy (koncza prace
studialne), no i oczywiscie dla orkanow (w pierwszej kolejnosci). bardzo
ciekawa jest opcja przejecia od WL su-22 i dostosowania ich do przenoszenia
rbsow (po 2 szt)

| a sila uderzeniowa... 4 rakiety to stosunkowo niewiele,
| poza tym zastepowac Osy fregatami to taktyka nieco rozrzutna. 2 fregaty
| moga stanowic sile bojowa (hm, z tym, ze 2 fregaty ZOP?), 4 fregaty tym
| bardziej (4 fregaty ZOP???), ale pozostaje kwestia kosztow - i to
| niekoniecznie kosztow zakupu, a kosztow eksploatacji.


fregaty perry nie sa typowymi okretami ZOP - to fregaty uniwersalne

tylko zapomnial gdzies oglosic ;)


oglosil: 2 fregaty = warszawa, a ile warszawa ? faktycznie zapomnieli ;)))

pzdr
j

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 09:49


| tylko zapomnial gdzies oglosic ;)
oglosil: 2 fregaty = warszawa, a ile warszawa ? faktycznie zapomnieli ;)))


warszawa rocznie byla w morzu jakies 2 tygodnie, potem konczyla sie kasa
na paliwo i czesci.

Czy to ma oznaczac, ze ohapy tez beda rocznie w morzu spedzac dwa
tygodnie? I czy jeden - jeden tydzien, a drugi-drugi, czy kazdy po dwa?

:))))

Komarek - 2 Lip 2002, 10:31


no, Osy to zabytek, ale czy latwiej zatopic jednego ohapa, czy 4 osy, to
juz bym sie zastanawial. Zakladajac, ze w miejsce os weszlyby inne okrety,
a w powietrzu bylyby samoloty z rbsami... to nie takie proste juz.


Osy mozna zatopić choćby rakietami niekierowanymi albo pojedynczą
bombą zrzuconą ze średniego pułapu. Inne okręty na miejsce Os...
Kto nam je da za darmo?
Samoloty są niezbędne z ohp-mi czy bez, tyle że pan minister Komorowski
wymyślił sobie, że marynarce odrzutowce są niepotrzebne

| "mocarstwowe plany" zakładały pozyskanie 2 fregat i ich ścisłe

No, dwie obiecalo nam USA, a kolejne dwie uzaleznilo od decyzji
kongresu. Polska, istotnie, jakis wiekszych staran o te kolejne dwie nie
podjela.


Czeka aż Burki będą dostępne :-)

| współdziałanie z nowymi korwetami. Koszty eksploatacji ktoś zapewne
| policzył...

tylko zapomnial gdzies oglosic ;)


niestety

jasne, nawet do Wielkiej Brytanii jak w 1939, tylko po co?


Bo zespół okrętów na morzu nieustannie się przemieszcza i aby
go znaleźć i zidentyfikować potrzeba nieco bardziej wyrafinowanych
środków niż wynajęte mieszkanie z widokiem na Oksywie plus telefon
komórkowy  :-)

Dwa porty odlegle od siebie i w dodatku bez portow schronienia w srodku to
troche malo, zeby zabezpieczyc operowanie okretow w obronie wybrzeza.


wystarczy

| W razie wojny z Rosją w grę wchodzi port w Swinoujściu (Szczecinie)
| OP nasza marynarka zapewne planuje poszukiwać i zwalczać na
| całym południowym i środkowym Bałtyku.

niby tak, tylko, ze wowczas mi ulice Wielkokacka, przy ktorej mieszkam,
przemianuja na jakas Krasnoflotska... wolalbym tego uniknac. A w
Kaliningradzie wojska jest sporo. Ja mam do Baltijska jachtem jakies 10
godzin, poduszkowiec bedzie tutaj w poltorej godziny. Ze Swinoujscia ohap
na pewno nie zdazy doplynac.


A to inna kwestia. Przy dystansie między główną bazą Floty Bałtyckiej
a głowną bazą naszej MW i "głębią operacyjną" (czy jak to się tam
nazywa) naszej obrony jedyną sensowną strategią jest atak :-)

pozdrawiam

jonasz - 2 Lip 2002, 10:31

Czy to ma oznaczac, ze ohapy tez beda rocznie w morzu spedzac dwa
tygodnie? I czy jeden - jeden tydzien, a drugi-drugi, czy kazdy po dwa?


pewnie wiecej(zobowiazania sojusznicze), ale kosztem opoznienia budowy korwet.
BTW: piwo dla webmastera za "aktualnosc strony" MW:
"Na bazie ORP KASZUB powstaje projekt nowych fregat oznaczonych projekt 620/II
(KASZUB II). Pierwszy z siedmiu okręt nowego typu powinny pospłynąć na wodę w
2002 roku"

http://kilo.zimw.gdynia.pl/kaszub.html

:))))

pzdr
j

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 10:45


| Czy to ma oznaczac, ze ohapy tez beda rocznie w morzu spedzac dwa
| tygodnie? I czy jeden - jeden tydzien, a drugi-drugi, czy kazdy po dwa?
pewnie wiecej(zobowiazania sojusznicze), ale kosztem opoznienia budowy korwet.
BTW: piwo dla webmastera za "aktualnosc strony" MW:
"Na bazie ORP KASZUB powstaje projekt nowych fregat oznaczonych projekt 620/II
(KASZUB II). Pierwszy z siedmiu okręt nowego typu powinny pospłynąć na wodę w
2002 roku"


e, wzieli studenciaka do wojska, studenciak teraz poszedl do rezerwy
pewnie i tak jest, bo przeciez HTML to trudna sztuka ;)

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 10:55



| no, Osy to zabytek, ale czy latwiej zatopic jednego ohapa, czy 4 osy, to
| juz bym sie zastanawial. Zakladajac, ze w miejsce os weszlyby inne okrety,
| a w powietrzu bylyby samoloty z rbsami... to nie takie proste juz.

Osy mozna zatopić choćby rakietami niekierowanymi albo pojedynczą
bombą zrzuconą ze średniego pułapu. Inne okręty na miejsce Os...


Jezeli masz na mysli proby trafienia w okret idacy z predkoscia 40 wezlow
(hint: okolo 76 km/h, tyle, co samochod poza miastem), i to stosunkowo
nieduzy okret... to ciekawe, jak. Owszem, jest to mozliwe. Ale nie
"chocby".

Pomijam fakt, ze OSA-1 ma wyrzutnie Striela 2M, co powoduje, ze atakowanie
tego z bliska bywa ryzykowne.

W dodatku taki okret jest malo wrazliwy na bron torpedowa (dzieki
predkosci).

Kto nam je da za darmo?


A OHP to niby mamy za darmo, tak? Tyle, ze za wszystko poza kadlubem
trzeba zaplacic, i to duzo.

"nie ma czegos takiego, jak darmowy lunch"

Samoloty są niezbędne z ohp-mi czy bez, tyle że pan minister Komorowski
wymyślił sobie, że marynarce odrzutowce są niepotrzebne


hehm. za to potrzebne sa ohapy...

| "mocarstwowe plany" zakładały pozyskanie 2 fregat i ich ścisłe

| No, dwie obiecalo nam USA, a kolejne dwie uzaleznilo od decyzji
| kongresu. Polska, istotnie, jakis wiekszych staran o te kolejne dwie nie
| podjela.

Czeka aż Burki będą dostępne :-)


czemu nie ticonderoga od razu? ;)

| współdziałanie z nowymi korwetami. Koszty eksploatacji ktoś zapewne
| policzył...

| tylko zapomnial gdzies oglosic ;)

niestety


i o to rozbija sie cala dyskusja, bo zapewne okazaloby sie, ze te
pieniadze mozna przeznaczyc znacznie lepiej.

| jasne, nawet do Wielkiej Brytanii jak w 1939, tylko po co?

Bo zespół okrętów na morzu nieustannie się przemieszcza i aby
go znaleźć i zidentyfikować potrzeba nieco bardziej wyrafinowanych
środków niż wynajęte mieszkanie z widokiem na Oksywie plus telefon
komórkowy  :-)


No, na przyklad jeden AWACS, albo klikniecie i sciagniecie obrazkow z
satelity, jezeli mowimy o Rosji.

Uwazasz, ze komorki w czasie wojny by dzialaly? Podziwiam optymizm :)

| Dwa porty odlegle od siebie i w dodatku bez portow schronienia w srodku to
| troche malo, zeby zabezpieczyc operowanie okretow w obronie wybrzeza.

wystarczy


Skoro tak uwazasz. Tak z ciekawosci: przeplynales kiedys ta trase? A tak
pozna jesienia, kiedy troche przywieje?

| W razie wojny z Rosją w grę wchodzi port w Swinoujściu (Szczecinie)
| OP nasza marynarka zapewne planuje poszukiwać i zwalczać na
| całym południowym i środkowym Bałtyku.

| niby tak, tylko, ze wowczas mi ulice Wielkokacka, przy ktorej mieszkam,
| przemianuja na jakas Krasnoflotska... wolalbym tego uniknac. A w
| Kaliningradzie wojska jest sporo. Ja mam do Baltijska jachtem jakies 10
| godzin, poduszkowiec bedzie tutaj w poltorej godziny. Ze Swinoujscia ohap
| na pewno nie zdazy doplynac.

A to inna kwestia. Przy dystansie między główną bazą Floty Bałtyckiej
a głowną bazą naszej MW i "głębią operacyjną" (czy jak to się tam
nazywa) naszej obrony jedyną sensowną strategią jest atak :-)


ROTFL :)

tu juz reklama:
Przy okazji, poplynalbym (jachtem) do Baltijska. Nie chce sie ktos
zabrac? Mam do wynajecia jachciki na Zalewie i tak sobie planuje maly skok
do Baltijska, Swietlego, Kaliningradu :)

Kaifasz - 2 Lip 2002, 11:09


| Przy czym w warunkach wojny przezywalnosc takiej fregaty na Baltyku
jest
| stosunkowo watpliwa (duze to i latwe do namierzenia, a jako samotna
sila -
| i do zniszczenia)

| mimo wszystko przeżywalność fregaty kl. Perry jest większa od
| przeżywalności całej naszej flottylii Os, nie mówiąc już
| o przydatności

no, Osy to zabytek, ale czy latwiej zatopic jednego ohapa, czy 4 osy, to
juz bym sie zastanawial. Zakladajac, ze w miejsce os weszlyby inne okrety,
a w powietrzu bylyby samoloty z rbsami... to nie takie proste juz.

| a sila uderzeniowa... 4 rakiety to stosunkowo niewiele,
| poza tym zastepowac Osy fregatami to taktyka nieco rozrzutna. 2
fregaty
| moga stanowic sile bojowa (hm, z tym, ze 2 fregaty ZOP?), 4 fregaty
tym
| bardziej (4 fregaty ZOP???), ale pozostaje kwestia kosztow - i to
| niekoniecznie kosztow zakupu, a kosztow eksploatacji.

| "mocarstwowe plany" zakładały pozyskanie 2 fregat i ich ścisłe

No, dwie obiecalo nam USA, a kolejne dwie uzaleznilo od decyzji
kongresu. Polska, istotnie, jakis wiekszych staran o te kolejne dwie nie
podjela.

| współdziałanie z nowymi korwetami. Koszty eksploatacji ktoś zapewne
| policzył...

tylko zapomnial gdzies oglosic ;)


A od czego są wraże strony BB ;)
http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ship/ffg-7.htm

Hanz2k - 2 Lip 2002, 13:07

Uwazasz, ze komorki w czasie wojny by dzialaly? Podziwiam optymizm :)


W Serbii za czasów nalotów komórki to był JEDYNY w miarę sprawnie działający
system. Co innych inszości któraś armia posiada przewoźne stacje bazowe
(BTSy) z własnym zasilaniem itd. Problem ze zniszczeniem polega na dużej
ilości nadajników połączonych ze sobą radioliniami..

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 14:04


| Uwazasz, ze komorki w czasie wojny by dzialaly? Podziwiam optymizm :)

W Serbii za czasów nalotów komórki to był JEDYNY w miarę sprawnie działający
system. Co innych inszości któraś armia posiada przewoźne stacje bazowe
(BTSy) z własnym zasilaniem itd. Problem ze zniszczeniem polega na dużej
ilości nadajników połączonych ze sobą radioliniami..


No coz. Nasi by pewnie ze wzgledu na tajemnice czegos tam z miejsca
wylaczyli system.

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 14:04


| współdziałanie z nowymi korwetami. Koszty eksploatacji ktoś zapewne
| policzył...

| tylko zapomnial gdzies oglosic ;)

A od czego są wraże strony BB ;)
http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ship/ffg-7.htm


blad w rozumowaniu. W kraju, ktory ma kilkadziesiat ohapow w linii i stado
w rezerwie koszta eksploatacji takiej maszynki sa zupelnie inne, niz w
kraju, ktory dostaje jednego zloma i musi placic za kazdy telefon do
techsupportu i kazde przetlumaczenie plakietki nad dzwignia.

Komarek - 2 Lip 2002, 14:41


| Osy mozna zatopić choćby rakietami niekierowanymi albo pojedynczą
| bombą zrzuconą ze średniego pułapu. Inne okręty na miejsce Os...

Jezeli masz na mysli proby trafienia w okret idacy z predkoscia 40 wezlow
(hint: okolo 76 km/h, tyle, co samochod poza miastem), i to stosunkowo
nieduzy okret... to ciekawe, jak. Owszem, jest to mozliwe. Ale nie
"chocby".

Pomijam fakt, ze OSA-1 ma wyrzutnie Striela 2M, co powoduje, ze atakowanie
tego z bliska bywa ryzykowne.


Po prostu systemy plot Osy nie są w stanie udaremnić przeprowadzenie
skutecznego ataku jeżeli samolot pilotowany jest przez
zdeterminowanego pilota. Systemy fregaty czy nawet armata 76mm nowszych
MORów - tak.

| Kto nam je da za darmo?

A OHP to niby mamy za darmo, tak? Tyle, ze za wszystko poza kadlubem
trzeba zaplacic, i to duzo.

"nie ma czegos takiego, jak darmowy lunch"


Okręt jest za darmo (pomijam kwoty za remont, dodatkową amunicję itd)
Za korwetę zbudowaną w polskiej stoczni trzeba zapłacić.

| tylko zapomnial gdzies oglosic ;)

| niestety

i o to rozbija sie cala dyskusja, bo zapewne okazaloby sie, ze te
pieniadze mozna przeznaczyc znacznie lepiej.


Tyle że teraz jest już "po herbacie". Poprzednia banda błaznów
zapewniała dowództwo MW (i nas) że pieniędzy wystarczy i na fregaty
i na nowe korwety (premier Miller podobno to podtrzymał)
Mamy już obie fregaty, zatopić byłoby po pierwsze niepolitycznie,
po drugie korale na Bałtyku nie żyją. Trzeba więc te okręty
sensownie wykorzystać.

No, na przyklad jeden AWACS, albo klikniecie i sciagniecie obrazkow z
satelity, jezeli mowimy o Rosji.


Tym bardziej. Satelita łatwiej obserwować porty, a AWACSowi okręty
wychodzące z Kołobrzegu czy Ustki niż kręcące się gdzieś na wysokości
Rugii.    

Uwazasz, ze komorki w czasie wojny by dzialaly? Podziwiam optymizm :)


Przed wojną będą działały.

Skoro tak uwazasz. Tak z ciekawosci: przeplynales kiedys ta trase? A tak
pozna jesienia, kiedy troche przywieje?


Ja jestem zwierzę lądowe, w dodatku ciepłolubne :-)  

ROTFL :)


Możemy się śmiać, ale to prawda

pozdrawiam

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 14:56


| Osy mozna zatopić choćby rakietami niekierowanymi albo pojedynczą
| bombą zrzuconą ze średniego pułapu. Inne okręty na miejsce Os...

| Jezeli masz na mysli proby trafienia w okret idacy z predkoscia 40 wezlow
| (hint: okolo 76 km/h, tyle, co samochod poza miastem), i to stosunkowo
| nieduzy okret... to ciekawe, jak. Owszem, jest to mozliwe. Ale nie
| "chocby".

| Pomijam fakt, ze OSA-1 ma wyrzutnie Striela 2M, co powoduje, ze atakowanie
| tego z bliska bywa ryzykowne.

Po prostu systemy plot Osy nie są w stanie udaremnić przeprowadzenie
skutecznego ataku jeżeli samolot pilotowany jest przez
zdeterminowanego pilota. Systemy fregaty czy nawet armata 76mm nowszych
MORów - tak.


Osa to zabytek. Gdyby osy zastapic nowszym okretem podobnego
przeznaczenia, to powyzsze rozumowanie byloby juz nieaktualne. Ponadto
takie osy nie powinny dzialac same i jakas korweta z bronia p-lot by
wystarczyla. A jakby rozwazac te post-enerdowskie, sassnitz, czy jak sie
nazywa...

| Kto nam je da za darmo?

| A OHP to niby mamy za darmo, tak? Tyle, ze za wszystko poza kadlubem
| trzeba zaplacic, i to duzo.

| "nie ma czegos takiego, jak darmowy lunch"

Okręt jest za darmo (pomijam kwoty za remont, dodatkową amunicję itd)
Za korwetę zbudowaną w polskiej stoczni trzeba zapłacić.


jak nie pominiesz kosztow za remont, dodatkowa amunicje i inne takie, to
by sie okazalo, ze jednak taka korweta moze wyjsc taniej. Pomijam tez
fakt, ze po pierwsze nasi by mieli prace, po drugie na swiecie sporo
sprzedaje sie wlasnie korwet i bylaby szansa na eksport, po kolejne
mielibysmy okrety nowe, a nie zlom, chocby zachodni.

| tylko zapomnial gdzies oglosic ;)

| niestety

| i o to rozbija sie cala dyskusja, bo zapewne okazaloby sie, ze te
| pieniadze mozna przeznaczyc znacznie lepiej.

Tyle że teraz jest już "po herbacie". Poprzednia banda błaznów
zapewniała dowództwo MW (i nas) że pieniędzy wystarczy i na fregaty
i na nowe korwety (premier Miller podobno to podtrzymał)
Mamy już obie fregaty, zatopić byłoby po pierwsze niepolitycznie,
po drugie korale na Bałtyku nie żyją. Trzeba więc te okręty
sensownie wykorzystać.


Odstawic do rezerwy? ;)))))))

A przy okazji warto by kiedys zobaczyc przed Trybunalem Stanu roznych
takich... heh. Spora kolejka by sie naskladala.

| No, na przyklad jeden AWACS, albo klikniecie i sciagniecie obrazkow z
| satelity, jezeli mowimy o Rosji.

Tym bardziej. Satelita łatwiej obserwować porty, a AWACSowi okręty
wychodzące z Kołobrzegu czy Ustki niż kręcące się gdzieś na wysokości
Rugii.    


Okrety na wysokosci Rugii bronilyby Rugii. Bylem na Rugii, piekna okolica,
ale przypadkiem do RFN nalezy, Polska sie konczy wczesniej.

| Uwazasz, ze komorki w czasie wojny by dzialaly? Podziwiam optymizm :)

Przed wojną będą działały.


i wedkarz w swinkowie nie bedzie mial komorki?

| Skoro tak uwazasz. Tak z ciekawosci: przeplynales kiedys ta trase? A tak
| pozna jesienia, kiedy troche przywieje?

Ja jestem zwierzę lądowe, w dodatku ciepłolubne :-)  


no wiec robi sie tam dosc paskudnie. I czasem nawet fregata moze miec pod
gorke. Sprawna. A uszkodzona, to juz bieda. Przez cale polskie wybrzeze
praktycznie nie ma portu schronienia, poza ustka nie ma bazy na cos
wielkosci OHP.

jonasz - 2 Lip 2002, 16:26

Osa to zabytek. Gdyby osy zastapic nowszym okretem podobnego
przeznaczenia, to powyzsze rozumowanie byloby juz nieaktualne. Ponadto
takie osy nie powinny dzialac same i jakas korweta z bronia p-lot by
wystarczyla. A jakby rozwazac te post-enerdowskie, sassnitz, czy jak sie
nazywa...


dyc pisalem, ze beda...
na orkanach 4x2 rbs, a na chlopo-robotnikach 2x2 p21 i p22, a zastanawiaja sie
nad rbsami, inna sprawa, ze jak NRD sie rozpadlo, to BB kupil jednego tarantula
od niemiaszkow i poddal testom. okazalo sie, ze z p21 i p22 mozna do kaczek
postrzelac (testy robili na poczatku 90-tych), a przypomne Ci, ze osy, ktorych
sie uczepiles maja jeszcze starsze p-15u, a najmlodszy z tych kajakow ma 27
lat, czyli wiecej niz pulaski. jaki jest sen to trzymac ?

jak nie pominiesz kosztow za remont, dodatkowa amunicje i inne takie, to
by sie okazalo, ze jednak taka korweta moze wyjsc taniej.


nowy okret, to nie samochod daewoo z 3 letnim programem bezplatnej obslugi ;)))
do nowego okretu TEZ trzeba kupic amunicje, pociski rakietowe, przeprowadzic
kosztowne proby (prototyp) itd, itp

Pomijam tez
fakt, ze po pierwsze nasi by mieli prace, po drugie na swiecie sporo
sprzedaje sie wlasnie korwet i bylaby szansa na eksport, po kolejne
mielibysmy okrety nowe, a nie zlom, chocby zachodni.


prrr !!! gawron, to nie jest nasza konstrukcja, tylko NIEMIECKA, dostosowana do
naszych potrzeb (MEKO). eksport ?
zlom ? chyba nie - jest pare wiekszych flot bogatszych panstw, uzywajacych
starsze kajaki, a poza tym perry nie wychodza jeszcze u BB z linii

pzdr
j

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 16:42


| Osa to zabytek. Gdyby osy zastapic nowszym okretem podobnego
| przeznaczenia, to powyzsze rozumowanie byloby juz nieaktualne. Ponadto
| takie osy nie powinny dzialac same i jakas korweta z bronia p-lot by
| wystarczyla. A jakby rozwazac te post-enerdowskie, sassnitz, czy jak sie
| nazywa...
dyc pisalem, ze beda...
na orkanach 4x2 rbs, a na chlopo-robotnikach 2x2 p21 i p22, a zastanawiaja sie
nad rbsami, inna sprawa, ze jak NRD sie rozpadlo, to BB kupil jednego tarantula
od niemiaszkow i poddal testom. okazalo sie, ze z p21 i p22 mozna do kaczek
postrzelac (testy robili na poczatku 90-tych), a przypomne Ci, ze osy, ktorych
sie uczepiles maja jeszcze starsze p-15u, a najmlodszy z tych kajakow ma 27
lat, czyli wiecej niz pulaski. jaki jest sen to trzymac ?


zaden, ale tez uwazam, ze niewielki sens to wymieniac akurat na
pulaskiego. Co do rakiet p21 i p15 zaleta ich jest to, ze je mamy, w
odroznieniu od harpoonow, ktorych nie mamy (poza zestawem na jedne
cwiczenia).

Wiec jak juz wszystko wymieniac, to moze lepiej byloby na rbsy?

| jak nie pominiesz kosztow za remont, dodatkowa amunicje i inne takie, to
| by sie okazalo, ze jednak taka korweta moze wyjsc taniej.
nowy okret, to nie samochod daewoo z 3 letnim programem bezplatnej obslugi ;)))
do nowego okretu TEZ trzeba kupic amunicje, pociski rakietowe, przeprowadzic
kosztowne proby (prototyp) itd, itp


owszem. Z tym, ze harpoony wychodza jakby drozej, niz rbsy, ile kosztowal
remont i przygotowanie Pulaskiego, szkolenie zalog i serwis strony
amerykanskiej bardzo bym chcial sie dowiedziec.

OHP to zupelnie inna jakosc we flocie, nikt na to przygotowany nie byl pod
wzgledem kadrowym, baz, czesci zamiennych... do korwety to czesci do
silnika robi Cegielski, a do OHP? g...niana nakretke calowa trzeba
importowac.

Dobudowanie zmodernizowanej wersji korwety jest chyba prostsze?

| Pomijam tez
| fakt, ze po pierwsze nasi by mieli prace, po drugie na swiecie sporo
| sprzedaje sie wlasnie korwet i bylaby szansa na eksport, po kolejne
| mielibysmy okrety nowe, a nie zlom, chocby zachodni.
prrr !!! gawron, to nie jest nasza konstrukcja, tylko NIEMIECKA, dostosowana do
naszych potrzeb (MEKO). eksport ?


a Kaszub? Owszem, Kaszub nie ma rakiet p-okr, ale... wlasnie, gdzie w
sieci mozna znalezc dane projektu Kaszub II?

zlom ? chyba nie - jest pare wiekszych flot bogatszych panstw, uzywajacych
starsze kajaki, a poza tym perry nie wychodza jeszcze u BB z linii


OHP dostalismy bez lampsow, anteny sonaru i zapasu pociskow. Za to trzeba
zaplacic. Lapmsy mamy dostac teraz, szt. 2, co oznacza, ze jeden okret
postoi sobie w remontach. Co do zapasu harpoonow, to nie wiem, ale nie
wydaje mi sie, zeby nastapilo to szybko.

To sie odbylo kosztem projektu Kaszub II. Czy to ma jakis sens, to nie
wiem. Niewiadoma w ukladzie rownan jest koszt wdrozenia OHP i roczny koszt
utrzymania OHP.

jonasz - 2 Lip 2002, 17:37

Dobudowanie zmodernizowanej wersji korwety jest chyba prostsze?


raczej nie
gawron, to nie jest kaszub II - nawet oznaczenie jest inne - 621 w odroznieniu
od 620/II
to niemiecki projekt
planow kaszuba II raczej nie znajdziesz w sieci. sam kaszub zostal uznany za
jednostke malo udana i nie bedzie uzbrajany w pr - zostanie korweta ZOP
pzdr
j

Grandson - 2 Lip 2002, 18:31


no, calymi dwoma tygodniami, bo tyle chyba wynosi autonomicznosc. Przy
czym w warunkach wojny przezywalnosc takiej fregaty na Baltyku jest
stosunkowo watpliwa (duze to i latwe do namierzenia, a jako samotna sila -


a po co wiecej biorac pod uwage liczbe przenoszonych rakiet? potem albo
do portu naprawiac albo zadzwonic z komorki po tender :)
Dla Pulaskiego pozostaja Ustka, Gdynia, Hel i Swinoujscie. Czyli
nieduzo. Kolobrzeg juz jest maly, choc na upartego okret tam


do tego sassnitz, rostock i troche dunskich...
Zalezy tez, kogo sie na nieprzyjaciela wskazuje. Jezeli Rosja, to glownym
zagrozeniem moze byc Kaliningrad i zgromadzone tam sily desantowe, a na to
jedna fregata to malo. NATO i Szwecje chyba mozna wykluczyc, Litwe, Lotwe
i Estonie tez. Wiec jak na Rosje, to lotnictwo uderzeniowe, mysliwskie i
nosiciele rakiet. No i ZOP, ale w tym przypadku niby jakich linii
komunikacyjnych bronic przed OP, kiedy i w czasie pokoju handel morski
ledwo dyszy?


taki a nie inny program rozbudowy floty wynika ze zobowiazan podjetych w
ramach NATO. wlasnie marwoj i ladowka ma byc podstawowym komponentem
armii. przeciez lotnictwo ma bodajrze tylko 30-kilka samolotow wystawic
w linii do roku 2006, czy jakos tak..
i jak na razie plan jest wypelniony.

Jacek Kijewski - 2 Lip 2002, 19:27


| no, calymi dwoma tygodniami, bo tyle chyba wynosi autonomicznosc. Przy
| czym w warunkach wojny przezywalnosc takiej fregaty na Baltyku jest
| stosunkowo watpliwa (duze to i latwe do namierzenia, a jako samotna sila -
a po co wiecej biorac pod uwage liczbe przenoszonych rakiet? potem albo
do portu naprawiac albo zadzwonic z komorki po tender :)


wszystkie cztery rakiety? Tyle, co jedna osa, tak?

| Dla Pulaskiego pozostaja Ustka, Gdynia, Hel i Swinoujscie. Czyli
| nieduzo. Kolobrzeg juz jest maly, choc na upartego okret tam
do tego sassnitz, rostock i troche dunskich...


no, La Coruna tez sie nada. Tylko po co?

Tak przy okazji: byles Ty kiedy w Sassnitz? Baza wojenna, huehuehue...

| Zalezy tez, kogo sie na nieprzyjaciela wskazuje. Jezeli Rosja, to glownym
| zagrozeniem moze byc Kaliningrad i zgromadzone tam sily desantowe, a na to
| jedna fregata to malo. NATO i Szwecje chyba mozna wykluczyc, Litwe, Lotwe
| i Estonie tez. Wiec jak na Rosje, to lotnictwo uderzeniowe, mysliwskie i
| nosiciele rakiet. No i ZOP, ale w tym przypadku niby jakich linii
| komunikacyjnych bronic przed OP, kiedy i w czasie pokoju handel morski
| ledwo dyszy?
taki a nie inny program rozbudowy floty wynika ze zobowiazan podjetych w
ramach NATO. wlasnie marwoj i ladowka ma byc podstawowym komponentem
armii. przeciez lotnictwo ma bodajrze tylko 30-kilka samolotow wystawic
w linii do roku 2006, czy jakos tak..
i jak na razie plan jest wypelniony.


sensu wielkiego to nie ma, no ale...

Komarek - 3 Lip 2002, 00:56

----- Original Message -----

Sent: Tuesday, July 02, 2002 8:57 PM
Subject: Re: Nowy ochłap w naszej flocie

Osa to zabytek. Gdyby osy zastapic nowszym okretem podobnego
przeznaczenia, to powyzsze rozumowanie byloby juz nieaktualne. Ponadto
takie osy nie powinny dzialac same i jakas korweta z bronia p-lot by
wystarczyla. A jakby rozwazac te post-enerdowskie, sassnitz, czy jak sie
nazywa...


Ale tych Niemcy nam nie sprzedali

jak nie pominiesz kosztow za remont, dodatkowa amunicje i inne takie, to
by sie okazalo, ze jednak taka korweta moze wyjsc taniej. Pomijam tez
fakt, ze po pierwsze nasi by mieli prace, po drugie na swiecie sporo
sprzedaje sie wlasnie korwet i bylaby szansa na eksport, po kolejne
mielibysmy okrety nowe, a nie zlom, chocby zachodni.


I będziemy mieli nowe (mam nadzieję...), tyle ze rok, dwa później

Okrety na wysokosci Rugii bronilyby Rugii. Bylem na Rugii, piekna okolica,
ale przypadkiem do RFN nalezy, Polska sie konczy wczesniej.


Tam mogą czekać na rozkazy, lepiej zabezpieczone przed niespodziewanym
atakiem niz gdyby stały w porcie. Dla fregat to pestka, kutry mogą mieć
problemy

i wedkarz w swinkowie nie bedzie mial komorki?


Dlatego piszę że okrety w razie zagrożenia lepiej mieć na morzu.

no wiec robi sie tam dosc paskudnie. I czasem nawet fregata moze miec pod
gorke. Sprawna. A uszkodzona, to juz bieda. Przez cale polskie wybrzeze
praktycznie nie ma portu schronienia, poza ustka nie ma bazy na cos
wielkosci OHP.


dodatkowe 100 mil morskich  -co to jest dla okrętu było nie było
oceanicznego?

pozdrawiam

Kaifasz - 3 Lip 2002, 02:39


| współdziałanie z nowymi korwetami. Koszty eksploatacji ktoś zapewne
| policzył...

| tylko zapomnial gdzies oglosic ;)

| A od czego są wraże strony BB ;)
| http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ship/ffg-7.htm

blad w rozumowaniu. W kraju, ktory ma kilkadziesiat ohapow w linii i stado
w rezerwie koszta eksploatacji takiej maszynki sa zupelnie inne, niz w
kraju, ktory dostaje jednego zloma i musi placic za kazdy telefon do
techsupportu i kazde przetlumaczenie plakietki nad dzwignia.


Błąd w rozumowaniu :), te dane dotyczą całkowitego kosztu utzrymania
jednostek, w tym wynagrodzeń, akomodacji, kosztów portowych, dalekich
patroli, itd. itp. IMHO podumowując, koszt pewnie podobny - chodzi mi o rząd
wielkości, a nie różnice 1-2 mln zielonych rocznie.

Kaifasz - 3 Lip 2002, 03:16

zaden, ale tez uwazam, ze niewielki sens to wymieniac akurat na
pulaskiego. Co do rakiet p21 i p15 zaleta ich jest to, ze je mamy, w
odroznieniu od harpoonow, ktorych nie mamy (poza zestawem na jedne
cwiczenia).

Wiec jak juz wszystko wymieniac, to moze lepiej byloby na rbsy?


Pytanie pomocnicze, ile mamy RBS-ów...?

| jak nie pominiesz kosztow za remont, dodatkowa amunicje i inne takie,
to
| by sie okazalo, ze jednak taka korweta moze wyjsc taniej.
| nowy okret, to nie samochod daewoo z 3 letnim programem bezplatnej
obslugi ;)))
| do nowego okretu TEZ trzeba kupic amunicje, pociski rakietowe,
przeprowadzic
| kosztowne proby (prototyp) itd, itp

owszem. Z tym, ze harpoony wychodza jakby drozej, niz rbsy, ile kosztowal
remont i przygotowanie Pulaskiego, szkolenie zalog i serwis strony
amerykanskiej bardzo bym chcial sie dowiedziec.

OHP to zupelnie inna jakosc we flocie, nikt na to przygotowany nie byl pod
wzgledem kadrowym, baz, czesci zamiennych... do korwety to czesci do
silnika robi Cegielski, a do OHP? g...niana nakretke calowa trzeba
importowac.

Dobudowanie zmodernizowanej wersji korwety jest chyba prostsze?


Oj naiwności ;) Wdrożenie _całkiem_ nowej, ba rewolucujnej dla nas
technologii produkcji korwet MEKO A-100 (ten dopisek na końcu jest bardzo
ważny, a moło kto zwraca na to uwagę - oznacza on najnowszą wersję
typoszeregu MEKO z zastosowaniem na szeroką skalę tehnologii obniżonej
emisji pól fizycznych) będzie dla naszej SMW olbrzymim wyzwaniem, a dla
państwa ogromnym kosztem, lekko licząc 10 krotnie większym od kosztu
_przejęcia_ OHP. Kamany Polska MW _kupiła_ od USN za 20 mln USD od sztuki,
mimo wszystko kosztowo również wychodzą korzystnie.
Generalnie koszty wdrożenia ultanowoczesnej techniki wojskowej, a za taką
należy uważać korwety typu Gawron są olbżymie, a dodatkowo _na podstawie
ocobnych_ kontraków kupuje się elektonikę, srodki ogniowe i uzbrojenie.
Zrezerwowane środki na budowę dwóch korwet, a _zapisane_ w planie rozwoju
naszej armii dotyczą prawdopodobnie (wskazuje na to wielkość kwoty) kosztów
wytworzenia samych kadłubów! Ponadto chciałbym obalić kolejny mit... w
naszych przedsiębiorstwach wcale nie produkuje się taniej, dlatego
możliwości konkurowanie na rynkach swiatowych są znikome i dlatego też
korewty zbudowane w SMW będa _droższe_ od zbudowanych w niemczech... Tak
wiem, podatki, et cetera... :)
A silniki ;) zostaną stworzone albo przez MTU, albo przez IZAR... I znów
nakrętki będą kosztowały...

| Pomijam tez
| fakt, ze po pierwsze nasi by mieli prace, po drugie na swiecie sporo
| sprzedaje sie wlasnie korwet i bylaby szansa na eksport, po kolejne
| mielibysmy okrety nowe, a nie zlom, chocby zachodni.
| prrr !!! gawron, to nie jest nasza konstrukcja, tylko NIEMIECKA,
dostosowana do
| naszych potrzeb (MEKO). eksport ?


Nie wchodzi w grę... Niemiaszki na pewno się przed takową ewentualnością
zabezpieczyli.

To sie odbylo kosztem projektu Kaszub II. Czy to ma jakis sens, to nie
wiem. Niewiadoma w ukladzie rownan jest koszt wdrozenia OHP i roczny koszt
utrzymania OHP.


Nie był bym fcale taki pewien wyniku tego działania...

Jacek Kijewski - 3 Lip 2002, 03:19


| jak nie pominiesz kosztow za remont, dodatkowa amunicje i inne takie, to
| by sie okazalo, ze jednak taka korweta moze wyjsc taniej. Pomijam tez
| fakt, ze po pierwsze nasi by mieli prace, po drugie na swiecie sporo
| sprzedaje sie wlasnie korwet i bylaby szansa na eksport, po kolejne
| mielibysmy okrety nowe, a nie zlom, chocby zachodni.

I będziemy mieli nowe (mam nadzieję...), tyle ze rok, dwa później


Hiszpanie mowia na to: manana. Sprawa sie ciagnie juz ze 20 lat, i
nabierala ksztaltow, i przestala nabierac.

| Okrety na wysokosci Rugii bronilyby Rugii. Bylem na Rugii, piekna okolica,
| ale przypadkiem do RFN nalezy, Polska sie konczy wczesniej.

Tam mogą czekać na rozkazy, lepiej zabezpieczone przed niespodziewanym
atakiem niz gdyby stały w porcie. Dla fregat to pestka, kutry mogą mieć
problemy


a) pytanie, czy plany operacyjne przewiduja taki wariant dla dzisiejszych
os pewnie sie rozbije o tajnosc planow operacyjnych
b) kuter umieszczony na Rugii jest na Rugii, i nie do konca moze zwalczac
np. desant pod Gdynia

i co znaczy, ze dla fregat to pestka? Ze maja _troche_ uzbrojenia p-lot?

| no wiec robi sie tam dosc paskudnie. I czasem nawet fregata moze miec pod
| gorke. Sprawna. A uszkodzona, to juz bieda. Przez cale polskie wybrzeze
| praktycznie nie ma portu schronienia, poza ustka nie ma bazy na cos
| wielkosci OHP.

dodatkowe 100 mil morskich  -co to jest dla okrętu było nie było
oceanicznego?


No, w warunkach dzialania lotnictwa to sporo.

Jacek Kijewski - 3 Lip 2002, 03:47


| | współdziałanie z nowymi korwetami. Koszty eksploatacji ktoś zapewne
| | policzył...

| tylko zapomnial gdzies oglosic ;)

| A od czego są wraże strony BB ;)
| http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ship/ffg-7.htm

| blad w rozumowaniu. W kraju, ktory ma kilkadziesiat ohapow w linii i stado
| w rezerwie koszta eksploatacji takiej maszynki sa zupelnie inne, niz w
| kraju, ktory dostaje jednego zloma i musi placic za kazdy telefon do
| techsupportu i kazde przetlumaczenie plakietki nad dzwignia.

Błąd w rozumowaniu :), te dane dotyczą całkowitego kosztu utzrymania
jednostek, w tym wynagrodzeń, akomodacji, kosztów portowych, dalekich
patroli, itd. itp. IMHO podumowując, koszt pewnie podobny - chodzi mi o rząd
wielkości, a nie różnice 1-2 mln zielonych rocznie.


Hm, niby tak, ale nie uwzgledniaja kosztow wdrozenia. Poza tym jednak bym
sie upieral, ze majac baze szkoleniowa i serwisowa na 50 okretow to koszty
wygladaja zupelnie inaczej, niz na 1 okret, w dodatku gdzie po kazdy
drobiazg trzeba latac za ocean.

Jacek Kijewski - 3 Lip 2002, 03:55


| zaden, ale tez uwazam, ze niewielki sens to wymieniac akurat na
| pulaskiego. Co do rakiet p21 i p15 zaleta ich jest to, ze je mamy, w
| odroznieniu od harpoonow, ktorych nie mamy (poza zestawem na jedne
| cwiczenia).

| Wiec jak juz wszystko wymieniac, to moze lepiej byloby na rbsy?
Pytanie pomocnicze, ile mamy RBS-ów...?


no te bedziemy kupowac... kiedys... o ile w ogole...

naszej armii dotyczą prawdopodobnie (wskazuje na to wielkość kwoty) kosztów
wytworzenia samych kadłubów! Ponadto chciałbym obalić kolejny mit... w
naszych przedsiębiorstwach wcale nie produkuje się taniej, dlatego
możliwości konkurowanie na rynkach swiatowych są znikome i dlatego też
korewty zbudowane w SMW będa _droższe_ od zbudowanych w niemczech... Tak
wiem, podatki, et cetera... :)


tesc pracowal u Dabrowszczakow ;))) W naszych stoczniach buduje sie
taniej, bo dabrowszczakow ma luzy produkcyjne, a i tak musi byc utrzymana,
i tak, z roznych wzgledow. Przynajmniej nikt nie wspominal o zamknieciu
stoczni MW. Wiec jak maja siedziec i nic nie robic, albo robic, to:
- koszt przejecia zachodniej techniki koszt zrobienia swojej - stale
koszty utrzymania stoczni

tak bym to liczyl. Choc oczywiscie, jezeli istotnie to jest sam koszt
kadlubow... wydawalo mi sie, ze z wyposazeniem (choc oczywiscie bez
amunicji)


Strona 1 z 31, 2, 3